Plejadianie
Wiedza, która wyzwala

UWAGA! KLIKNIJ TUTAJ -->> PLEJADIANIE 2012 <<--aby przejsc do nowej wersjii strony poswieconej Plejadianom

Zwiastuni Świtu

 

Monika Burzyńska: lekarz medycyny, personal coach, filozof Nowej Ery, swoje teksty publikuje na stronie www.monikaburzynska.pl  , współwłaścicielka największego w Polsce internetowego sklepu ezoterycznego CzaryMary.pl

Łukasz Kierus: mgr biologii, psychotronik, personal coach, założyciel galerii magicznej www.CzaryMary.pl oraz Wydawnictwa ILLUMINATIO, współwłaściciel Arete s.c.

 

Kurier Poranny:  W 2012 nastąpi koniec świata?

Monika Burzyńska: Nie tyle koniec świata, możliwe, że nastąpi koniec naszej cywilizacji. Będzie to spowodowane między innymi rozwojem technologii, która nadwyręża równowagę ekologiczną naszej planety. Nasza cywilizacja jest oparta na ropie i jej rafinatach. W 2012 roku między innymi nastąpi kres technologii opartej na ropie. Kończące się zasoby ropy oraz zatrucie środowiska w efekcie staną się przyczyną kresu naszej cywilizacji.

MM: A skąd wiadomo, że będzie to akurat w 2012 roku?

Łukasz Kierus: Wiele na to wskazuje. Data pojawia się w coraz częściej w różnych przekazach. Znaleziono ją przede wszystkim w przepowiedniach starożytnych Egipcjan i Majów. 21 grudnia 2012 jest ostatnim dniem Kalendarza Majów, jest to również dzień charakterystycznego układu planet na niebie. Ostatni raz taki układ miał miejsce prawie 12.000 lat temu, gdy wielki potop położył kres cywilizacji Atlantydy. Dlatego jednym z możliwych i najbardziej przerażającym scenariuszem wydarzeń w 2012 jest globalny kataklizm, który położy kres tym razem naszej cywilizacji. Taką wizję wydarzeń przyszłości podobno odczytał w starożytnych przepowiedniach Patric Geryl, autor wielu książek straszących końcem świata w 2012 roku. Jednak poddanie się tym wizjom i ogarniającemu lęku, to najgorsza rzecz, jaką ludzkość może sobie zrobić. Z drugiej strony pojawia się coraz więcej przekazów mówiących o innym przebiegu wydarzeń w 2012. Może być to czas końca naszej cywilizacji, takiej jakiej znamy, gdyż rok ten może być czasem globalnego przebudzenia, „przeskoku świadomości” całej planety na wyższy, bardziej duchowy poziom. Nastanie Nowa Era na Ziemi. To wizja przyszłości, której my się trzymamy…

Monika Burzyńska: Kiedyś aby osiągnąć tak zwane oświecenie, człowiek musiał medytować przez pięćdziesiąt lat, ćwiczyć jogę lub praktykować inne techniki doskonalenia umysłu. W czasach, które niebawem nadejdą (a raczej już trwają), ludzie, którzy dotąd nie mieli z tymi sprawami nic wspólnego, będą mogli doświadczyć przebudzenia się nowej świadomości. Jeśli wystarczająca ilość ludzi osiągnie odpowiednio wysoki poziom świadomości, wówczas fala przebudzenia obejmie całą ludzkość.

MM: Ale jak pobudzić tę świadomość?

Łukasz Kierus: Obecnie, my jako osoby zajmujące się ezoteryką i duchowością od wielu lat, zauważamy coraz większy wzrost zainteresowania tymi sprawami. Coraz więcej ludzi zaczyna interesować się duchowością, astrologią, ezoteryką, praktykuje medytację, furorę robi zdrowe odżywianie. Coraz więcej z nas pragnie powrotu do natury. Również coraz więcej ludzi zaczyna dochodzić do wniosku, że życie to coś więcej niż tylko ślepa pogoń za pieniędzmi i karierą, czy przesiadywanie całymi dniami przed telewizorem. Takie osoby, które podjęły świadomą decyzję o wzięciu odpowiedzialności za swoje życie, które chcą poznać swoją prawdziwą naturę i doświadczają tego, że życie to nie tylko sprawy materialne ale też (a może przede wszystkim) życie duchowe, to właśnie prekursorzy Nowej Ery. Na całej planecie ta nowa świadomość zaczyna się rozszerzać. Treści te ostatnio przenikają coraz częściej do kultury, filmów.

MM: Skąd czerpiecie swoją wiedzę?

Monika Burzyńska: Między innymi z własnych doświadczeń, książek. Czerpię też wiedzę z własnej intuicji, która jest jednym z narzędzie poznania i którą można ćwiczyć. Pozwala to zrozumieć świat.

MM: Mówi Pani o sobie, że jest filozofem. Operuje zatem Pani pewnymi pojęciami. Czy to, co pani mówi, jest pewną ogólna wizję historii i cywilizacji?

Monika Burzyńska: Dokładnie tak. Ten proces, który można zaobserwować, i o którym mówimy, to ruch w kierunku duchowości. Niekoniecznie jednak Kościoła, jak i innych religii, które do tej pory wystarczały ludziom, dostarczając im odpowiedzi na tzw duchowe kwestie.

MM: Czy wy jesteście jakąś sektą?

Monika Burzyńska: Nie jesteśmy sektą. Sekta to jakaś zorganizowana instytucja z mistrzem, czy guru na czele, to konkretna struktura. My natomiast nie stanowimy żadnej zorganizowanej grupy. Jesteśmy częścią społeczeństwa, które dąży do przebudzenia nowej świadomości poprzez indywidualną pracę, indywidualne doświadczenia. To, co nas łączy, to jeden cel – przebudzona świadomość Nowej Ery.

Łukasz Kierus: Przede wszystkim nie nawracamy nikogo. Nie mówimy, że posiadamy absolutną prawdę a tym bardziej, nie narzucamy jej nikomu. To nie jest żadna religia. My mówimy tylko, aby każdy z ludzi skupił się na kilku sprawach: na prowadzeniu szczęśliwego i pełnego miłości życia, na odnalezieniu swojej prawdziwej natury i poszukiwania prawdy w sobie samym. Jedynie prawda, która wypływa z wnętrza człowieka, z jego duszy, może dać odpowiedź na pytanie o sens życia.

MM: A co jeśli moja prawda okaże się inna niż Państwa prawda?

Monika Burzyńska: To bardzo dobrze! To tak, jak kwiaty na łące. Łąka, na której byłyby tylko maki, byłaby nudna. Jest na niej wiele innych kwiatów i dlatego łąka jest łąką, ze względu na jej różnorodność. Tak samo jest z duchowością. Każdy z nas patrzy na świat inaczej i nikt nie ma na ten sposób postrzegania monopolu ani patentu na jedną prawdę dla wszystkich. Ani Kościół, ani inne wyznania takie, jak buddyzm czy islam, nie dostarczają już odpowiedzi na najważniejsze pytania współczesnego człowieka.

MM: A wy dajecie takie odpowiedzi?

Monika Burzyńska: Nie, uczymy tylko tego, jak znaleźć odpowiedź w sobie samym.

MM: Więc jak ją znaleźć?

Monika Burzyńska: Spoglądając w swoje własne wnętrze.

Łukasz Kierus: Rozmawiając z innymi ludźmi, którzy przebudzili już swoją świadomość i posiadają odmienne punkty widzenia na otaczającą nas rzeczywistość.

MM: Działacie w Białymstoku ok kilku już lat. Jaka jest właściwie wasza rola, jakie zadanie spełniacie i czego tak naprawdę dokonujecie? Jak pomagacie osiągnąć innym to, o czym mówicie?

Łukasz Kierus: Przede wszystkim zachęcamy ludzi do tego, aby odzyskali kontrolę nad swoim życiem, zaczęli samodzielnie myśleć i szukać odpowiedzi na dręczące ich pytania.

MM: Przychodzę do was i pragnę pomocy. Co możecie mi zaoferować?

Łukasz Kierus: My nie wykonujemy żadnej pracy polegającej na pomaganiu komuś zastępując go w tym, co musi dokonać sam. Pomożemy w doborze odpowiedniej lektury, czy ćwiczeń medytacyjnych. Pokażemy inne punkty widzenia i inne sposoby myślenia. Nie działamy na zasadzie jakichś duszpasterzy! Nie jest to naszym zadaniem. Każdy powinien być przewodnikiem dla samego siebie. Jeśli ktoś szuka prawdy, możemy go nakierować i pomóc mu odnaleźć jego własną ścieżkę. Udostępniamy jedynie środki i metody, ale każdy sam dokonuje osobistego wyboru, z czego korzystać, a z czego nie. Nikt nie przeżyje życia za drugą osobę. Tak samo nikt nie zbawi drugiego człowieka. Każdy powinien być mistrzem dla samego siebie.

Monika Burzyńska: Nowa Era nie posiada kapłanów, którzy powiedzą ci, że masz postępować tak, a nie inaczej.

Łukasz Kierus: W Nowej Erze nikt nie będzie zależny od kapłanów. Jest oczywiście wielu szarlatanów i oszustów, którzy pod hasłem Nowej Ery zakładają sekty a potem oszukują ludzi, twierdząc, że tylko oni mają monopol na jedynie słuszną prawdę o naszej rzeczywistości. Rok 2012 to będzie prawdziwy moment przełomowy. W tej chwili na Ziemi narasta coraz silniejsza polaryzacja między dobrem i złem, ciemności ze światłością. Z jednej strony mamy coraz większą kontrolę ze strony agencji rządowych, ogranicza się coraz bardziej nasze prawa, zwiększa się podatki, jest to „marsz” (a być może nawet bieg) w kierunku totalnego zniewolenia ludzi. Z drugiej strony mamy coraz większą grupę osób, którzy chcą wolności, radości i szczęścia. Chcą się rozwijać i swobodnie wyrażać swoje myśli, żyć na czystej ekologicznie planecie. Ta polaryzacja wciąż będzie narastać.

Monika Burzyńska: W totalitarnym planie zniewolenia planety istnieje pomysł wszczepienia każdemu człowiekowi mikrochipa (już wdrażany w kilku krajach), który ma zastąpić dowód tożsamości i kartę kredytową razem. Jednakże urządzenia te będą potrafiły sczytywać różne parametry naszych ciał, ciśnienie krwi, ale również np. częstotliwości naszych fal mózgowych, dzięki czemu „wielki brat” będzie mógł sprawdzać, czy nie myślimy o czymś, co stanowi zagrożenie dla panującego systemu.

Łukasz Kierus: W związku z tym w 2012 roku może dojść niejako do rozszczepienia świata. Komplementarnie do siebie będą istniały dwie jego wersje, dwie wizje. Jeden świat to ten z terroryzmem i absolutną kontrolą ludzi. Drugi to planeta ludzi szczęśliwych i wolnych, rozwijających się duchowo i dążących do osiągnięcia doskonałości. Ci, którzy do roku 2012 roku podniosą swoja świadomość i uzyskają przebudzenie, wybiorą dla siebie wizję jasnego, wolnego świata. Reszta, wybierając strach zgodzi się niestety poddać reżimowi i ciemnej wizji zniewolonej planety. Możliwe, że skutkiem narastającej polaryzacji będzie konfrontacja pomiędzy tymi dwoma wizjami świata, coś, co niektórzy nazywają Armagedonem. Ale jaki będzie ostateczny wynik tej konfrontacji, tego nie wie nikt.

MM: To jest iście manichejska wizja!

Łukasz Kierus: Podobna. Naszym zadaniem jest budować jak najbardziej pozytywną wizję naszej planety. To, co my robimy, jest próbą propagowania pozytywnej, proekologicznej filozofii i sztuki myślenia, która pomaga otworzyć oczy i dołączyć do tej jaśniejszej wizji świata, w którym ludzie są wolni i szczęśliwi.

Monika Burzyńska: To jest właśnie filozofia Nowej Ery.

MM: Obydwoje macie uniwersyteckie wykształcenie. Pani jest lekarzem a Pan biologiem. Co sprawiło, że porzuciliście swoje zawody i zajęliście się przygotowaniem siebie i innych na czas nowej Ery, która ma nastać po 2012 roku?

Monika Burzyńska: Było to poszukiwanie pierwiastka duchowego w swoim życiu. Jest on pomijany przez medycynę, którą studiowałam. Medycyna w klasycznym ujęciu przedstawia znacznie uboższy obraz człowieka, niż jest w rzeczywistości. Moje badania ukazały mi istotę ludzką jako znacznie bardziej złożoną, niż jest to nauczane na akademii medycznej. Medycyna nie daje odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące prawdziwej natury istoty ludzkiej. Ona potrafi tylko człowieka „rozebrać” na czynniki pierwsze, ale i tak nie znajduje ostatecznej prawdy o nim. Dlatego zrezygnowałam z bycia lekarzem i zaczęłam szukać odpowiedzi gdzie indziej.

Łukasz Kierus: Podczas studiów biologicznych po raz pierwszy spotkałem się z ezoteryką i magią. Wtedy zacząłem prowadzić serwis internetowy poświęcony tej tematyce. Tak to się potoczyło, że już od ponad 13 lat zajmuje się tymi tematami. Można powiedzieć, że obecnie ludzkość decyduje o przyszłości naszej planety (daleko bardziej, niż to miało miejsce w wiekach poprzednich). Dlatego zajmuję się tym co istotniejsze, pokazując ludziom alternatywną wizję rzeczywistości i umożliwiając im odnalezienie radości w życiu. To ważniejsze dla mnie, niż bycie biologiem.

MM: Dziękuję za rozmowę.

Z Moniką Burzyńską i Łukaszem Kierusem rozmawiał Mirosław Miniszewski