Świetlana Rodzina
(Family of Light / wyd.
orygin.: 1999)

* * *
Ważne jest, by głosić swoją prawdę, nie zaś,
by przekonywać do niej kogokolwiek.
Każdy musi podjąć własne
decyzje.
Prosimy was, pamiętajcie, że jedną
z wielkich nauk,
którą dostrzegamy w Księdze Ziemi,
jest zrozumienie faktu,
iż oddaliście innym siłę swojego
umysłu i zapomnieliście jak myśleć samodzielnie.
Żyjecie teraz w klatkach,
kierujecie się kalendarzami i uważacie,
że chwila, która niegdyś trwała,
przeminęła bezpowrotnie.
Wymazujecie samych siebie, pędząc
coraz szybciej i szybciej
w przyszłość bezcelowego
życia.
* * *
+ Zobacz Spis Treści >>
SPIS TREŚCI: Podziękowania Słowo wstępne O autorce Wstęp Plejadian Rozdział pierwszy: Rzeczywistość jest zwierciadłem Rozdział drugi: Wrota czasu Rozdział trzeci: Gra życia Rozdział czwarty: Wasze wielkie dziedzictwo Rozdział piąty: Szczyty przeznaczenia Rozdział szósty: Nic nie jest dokładnie takie, jakim się wydaje być Rozdział siódmy: Imperium Umysłu Rozdział ósmy: Rodzina Ciemności Rozdział dziewiąty: Dar, którego oczekują Bogowie Rozdział dziesiąty: Legendy w kosmosie Rozdział jedenasty: Bogowie ukryli swe dobra Rozdział dwunasty: Odpowiedzieć Stwórcy Rozdział trzynasty: Najwspanialsza godzina Posłowie
Do góry
+ Przeczytaj Fragment >>
Jako Świetlana Rodzina, macie wiele możliwości: będąc wielowymiarowymi istotami możecie łączyć się poprzez czas; możecie nauczyć się, w jaki sposób poruszać potencjometrem waszej świadomości. Chociaż dłoń ma wiele palców, połączona jest z czymś większym – z ciałem – a owo ciało łączy się z czymś jeszcze większym. Przed wami, jako przed Świetlaną Rodziną, stoi wyzwanie, by uczynić widzialnym owo niewidoczne ciało, z którym jesteście połączeni. W taki sposób powiązani są wszyscy ludzie, lecz nie zdają sobie z tego sprawy. Wielu ludzi uważa, że mają wyłącznie stałą, fizyczną formę i dlatego szukają tylko tego, co ją podtrzymuje przy życiu. Wierzycie, że podobnie postępowali wasi przodkowie. Być może historie dotyczące przeszłości, które wam opowiedziano, nie są zupełnie dokładne. Być może wasi przodkowie, wasza linia krwi, funkcjonowali na znacznie wyższym poziomie, niż potraficie sobie wyobrazić. Z całą pewnością żyli w czasach mniej zorientowanych na technologię, chociaż z drugiej strony tyranie były tak samo wszechobecne. Zawsze toczyła się bitwa o ludzki umysł, owa bitwa odzwierciedla jedynie znacznie większą walkę, rozgrywającą się na wielowymiarowym poziomie, tam gdzie toczy się bitwa o waszą duszę. Wasze chrześcijańskie opowieści mówią o Diable i Chrystusie, Synu Bożym, który przybył, aby was zbawić, i, o ile nie jesteście wystarczająco bystrzy, by zakwestionować te opowieści, uwierzycie w konieczność “zbawienia". Jak już wskazaliśmy, stoicie przed dylematem upadku cywilizacji, ponieważ zrezygnowaliście z wolności myślenia, rozróżniania i decydowania o tym, czego pragniecie. Cywilizacja upada również dlatego, że boicie się odczuwać. Wasze uczucia są wielkie i wszechmocne, a jednak dla wielu z was są one powodem do wstydu. Jednakże to poprzez uczucia możecie określić własną wartość. Aby dowiedzieć się, czego pragniecie w swoim życiu, co cenicie sobie jako istoty ludzkie, będziecie musieli zakwestionować “System". System nagradza was, kiedy wypełniacie jego przykazania i zasady, jesteście na każde jego wezwanie, bezmyślnie zgadzając się uczestniczyć w jego grze wypłat, wakacji, prestiżu i pozycji. Współpracując z Systemem rezygnujecie ze zdolności do samodzielnego myślenia. Stoicie przed testem władzy, zbadamy więc niektóre pozytywne – i nie tak bardzo pozytywne – jej aspekty. Osłabiono waszą wartość i siłę. Być może nauczono was, że jesteście grzeszni, lub że Bogowie muszą się za wami wstawiać. No cóż, Bogowie, których taniec w Niebie stał się kosmicznym quick-stepem, będą pojawiać się wszędzie w ciągu następnych piętnastu lat. Mogą oni zaoferować, że ocalą was przy pomocy swojej technologii. Kiedy więc próbujecie zrozumieć absurd obecnych czasów, przyjrzyjcie się temu, co jest ważne, przykładając swoje wartości do samych siebie. Jedno z najważniejszych przesłań, jakie dla was mamy, głosi, że posiadacie bogatą linię krwi. Zastanówcie się przez chwilę nad naszymi słowami, a następnie rozważcie kolejne pytanie: “Co może znajdować się w moich genach?". Wyobraźcie sobie komputer z bankami danych pełnymi nagromadzonych informacji. Jeśli naciśnięcie właściwy guzik, dostępne staną się ogromne ilości danych; jednakże komputer zawiera tylko te informacje, które wcześniej zostały do niego wprowadzone. Pod wieloma względami jesteście o wiele bardziej złożeni od wszystkich komputerów, jakie kiedykolwiek stworzycie w trójwymiarowej rzeczywistości. Jesteście żyjącymi, biologicznymi tworami o wspaniałym rodowodzie, zdolnymi do doskonałego istnienia. Aby rozbudzić was i utrzymać w ruchu, należy was jednak nieco podregulować, potrzebujecie intuicji, którą ludzie rzadko rozumieją. Zamiast korzystać z narzędzi życia, ulegliście pokusie i zrezygnowaliście z najcenniejszych aspektów samych siebie. Zostaliście zwabieni i złapaliście przynętę. Z waszej historii wynika, że musieliście walczyć o wiele swobód, oraz o prawo do myślenia. Faktem jest, że celem tyranii, jaka istniała w waszym zachodnim świecie, była w znacznej mierze kontrola szerzenia wiedzy. Z największą siłą tłumiły wiedzę religijne organizacje waszego świata. Uznawały one konfiskatę ziem i pieniędzy, odbierały życie i niszczyły literaturę, aby utrzymać władzę. Tysiące ludzi spłonęło na stosach. Spalono też wiele wspaniałych bibliotek, aby zetrzeć z powierzchni Ziemi ukryte w nich tajemnice. Jakież to sekrety tak bardzo chciały wymazać owe religijne organizacje, usiłujące zachować swoją władzę? Dlaczego wasza historia pełna jest krzyżowców i misjonarzy przemierzających cały świat? Czy wysyłano ich po to, by, jak wam mówiono, nieśli zbawienie poganom? Być może za ich kampaniami kryją się bardziej interesujące historie. Energia, jaką przynosimy, pozwala nam wędrować przez stronice czasu ukazujące się przed i poza waszym Teraz. Nie są to takie same stronice, jakie odnaleziono w bibliotekach waszego świata, ocalonych jak dotąd przed pożogą; znajdujące się w nich księgi zawierają zaledwie ziarnko prawdy. Zawierają to, co zdaniem zwycięzców powinniście wiedzieć, w co zdaniem stojących u władzy powinniście wierzyć. Manipulacja, fałsz, morderstwo, zdrada i herezja zostały wybielone i pokryte nową farbą, albo do tego stopnia poprzeplatane nudnymi datami i faktami, że wasza historia przypomina zlepek pozbawionych znaczenia zdarzeń. Aby naprawdę poznać samych siebie, weźcie na początek głęboki oddech i zwróćcie uwagę na swoje ciało. Bądźcie tym, kim jesteście, a odkryjecie, iż wypełnia was życie. Jesteście tutaj po to, by żyć. Następnie poszerzcie pole swej wyobraźni i, cofając się w czasie, spróbujcie dostrzec swoich przodków: rodziców, dziadków, pradziadków i tak dalej. Spróbujcie odszukać kres swojego rodu. Gdybyście odnaleźli koniec linii swojej krwi, nie moglibyście istnieć, prawda? Zastanawiając się nad swoim rodowodem, wyobraźcie sobie, że krew, którą dziedziczycie, kody genetyczne w tej właśnie chwili zgromadzone w waszym ciele, geny, które zachowujecie, są bardzo cenne. Co przekazywano za pomocą waszych genów na przestrzeni czasu? Jak daleko w przeszłość sięga wasz umysł? Czy, kiedy przekazujemy swoją energię wam i waszemu światu, możecie wyobrazić sobie, że posiadamy Księgę, do której wy sami możecie uzyskać dostęp? Czytając nasze słowa i równocześnie obserwując rzeczywistości odsłaniające się przed wami w jądrze waszej istoty, użyjcie wyobraźni i spróbujcie doświadczyć prawdziwej wielowymiarowości waszego bytu. Nasz głos płynie z wielu kierunków i miejsc, przemawiając do waszych wielowymiarowych jestestw. Oferujemy wam łakome kęsy wiedzy, prawdy, które zwabią was swoim śladem. Dzięki nim zaczniecie splatać w całość wasze wspomnienia. Zdobędziecie wiedzę o tym, co zdarzyło się na Ziemi, ponieważ przypomnicie sobie, że na niej byliście. Wszystko, czego nauczyliście się w ciągu ostatnich kilku tysięcy lat, nie bardzo pomaga wam w tej próbie. Ponad dwa tysiące lat temu na Ziemi pojawiła się pewna szansa, okres zmiany cyklu, oznaczający przejście z jednej do innej Epoki. Była to Epoka Ryb. Świetlana Rodzina, jak zawsze, wprowadzała w nią ludzi. Epoki znaczą początek pewnego okresu, a każdy okres ma swój własny posmak; tak naprawdę Epoki określają gdzie rozegra się akcja. W mrokach średniowiecza i podczas początkowych stuleci Epoki Ryb, szczególnie przez pierwszych pięćset lat, panowała wielka ignorancja i zamęt. Dopiero po upływie kilku stuleci tej Epoki sformułowanych zostało wiele ważnych ksiąg, takich jak chrześcijańska Biblia. Powstały wówczas różne frakcje, które spierały się o to, czyj bóg był Bogiem i czyja księga zawierała prawdę. Jeśli przebadacie własne komórki i pójdziecie inną aleją percepcji, być może przypomnicie sobie jak to było. Ubiory wyglądały inaczej, rośliny miały bardziej jaskrawe barwy i zdawało się, że można dosięgnąć nieba, zawieszonego nad waszymi głowami. Była to inna era. Na świecie panował spokój, którego brak wam teraz, na Ziemi końca dwudziestego wieku. Wasz świat wrze, szumi elektrycznością nawet wtedy, gdy znajdujecie się w sercu buszu. Podłączyliście go do sieci i nie wiecie już, czym jest cisza. Jednak wie o tym inna część waszego “ja", zaś kiedy wasze oczy odczytują słowa, a umysł obejmuje przekazywane przez nas idee, zwracamy się do całej waszej istoty. Kiedy Epoka Ryb wkroczyła w okres prawdziwego rozkwitu, na Ziemię przysłano wiele dusz po to, by tu inkarnowały. Oczywiście przybyła tu Świetlana Rodzina, aby zelektryzować Epokę, by odcisnąć na niej swój ślad, wprawić ją w ruch i podłożyć fundamenty. Niektórzy opisują Epokę Ryb jako czas oświecenia i pasji, erę przebaczenia i głębokiej kosmicznej więzi. Prosimy was byście zajrzeli w przeszłość i sami to sprawdzili. Czy to właśnie charakteryzowało okres ostatnich dwóch tysięcy lat? W ciągu każdej Epoki, może dogonić was nonsens nadchodzących zdarzeń, możecie też zapomnieć o sobie w każdej Erze, w każdym wcieleniu i w każdym miejscu. Za każdym razem, gdy rozpoczyna się lub kończy Epoka, następuje wielka przemiana energii. Można uznać ją za coś w rodzaju przemiany w politycznej administracji, gdyż w tym przypadku również zawsze zachodzi zmiana władzy. Jedną z najistotniejszych sił, jakie musicie zrozumieć, jest władza. Kiedy zastanawiacie się nad wartościami i nad tym, co chcielibyście posiadać, niektórzy z was myślą, że władza to pieniądze, lub że pieniądze to władza. Wiedza jest władzą. Zastanówcie się jednak nad tym, iż fakt posiadania wiedzy, nie świadczy jeszcze o tym, że jesteście mądrzy. To, jak wykorzystacie wiedzę, zdeterminuje to, co stanie się z władzą. Podczas gdy rzeczywistość będzie stale poddawała się prawu odzwierciedlania samej siebie, sposób wykorzystania waszej władzy zdeterminuje to, co się wam przydarzy. Musicie to zrozumieć. Nie możecie uciec od władzy i lekcji, jakie ona niesie. Prawdę mówiąc wszystko, co zostało na was obecnie nakierowane, ma sprawić, byście poczuli się bezsilni, byście uwierzyli, że nie posiadacie ani krztyny władzy. Ta wiara, zmagazynowana w waszych komórkach, została w nich odciśnięta tysiące lat temu. Kiedy rozpoczynała się Epoka Ryb, inkarnowało wiele istot o niezwykłych zdolnościach, a pozostała część ludzkości zdawała się je podziwiać. Owe istoty, zarówno mężczyźni jak i kobiety, potrafiły błyskawicznie uzdrawiać ludzi, ponieważ rozumiały kosmiczne prawa. W owych czasach nie istniał telegraf, telefon, telewizja, czy telekomputer; nie było więc urządzenia, które pozwoliłoby szybko powiadomić innych o tym, co się działo. System “telekomunikacji" polegał na ustnym przekazie. W owych czasach ludzie nie odbywali dalekich podróży, a tylko niewielu potrafiło czytać i pisać. Ludzie obdarzeni niezwykłymi zdolnościami pojawiali się na całym świecie niczym grzyby po deszczu. Potrafili oni dokonywać cudownych wyczynów, dzięki czemu przez kilkaset lat świat szumiał energią. Owe istoty rozeszły się po ziemiach, które dziś nazywacie Środkowym Wschodem; po niezwykle ważnym obszarze w historii waszej planety. Znalazły się tam, aby podnieść częstotliwość Epoki Ryb, inspirując ludzi do pokonania progu przemiany i wkroczenia w nową erę. Niebiosa pełne były “znaków", i tak samo będzie teraz, kiedy wkroczycie w dwudzieste pierwsze stulecie. Świetliste istoty i energie zostaną stworzone i halograficznie wyświetlone na Niebie, a niektórzy ludzie uwierzą, że jest to ponowne nadejście Chrystusa, który powrócił, aby was ocalić. Łatwo was okpić i oszukać; nie oceniajcie się jednak zbyt surowo w świetle tego, czym się z wami dzielimy. Zamierzamy odczytać wam Księgę tak, jak ją widzimy, po to, by was obudzić. Musicie wziąć na siebie odpowiedzialność za własne życie, pojąć, iż ma ono znaczenie, i zawiera lekcje, które trzeba sobie przyswoić. Jedną z najważniejszych lekcji jest wykształcenie poczucia humoru. Kiedy więc opowiadamy wam o waszym świecie, zachowajcie poczucie humoru i koncentrujcie się na rozwoju ludzkiej świadomości. Jesteście świadomością, która wciąż inkarnuje, a jednak obecnie żyjecie tak, jakby wasze istnienie było pozbawioną znaczenia walką z chorobami, głodem i wojną. A co z miłością? Miłość dotknęła każdego z was przynajmniej raz w życiu, a wielu z was powraca tu po wielekroć jedynie po to, by jej doświadczyć. Kiedy odnajdziecie to, co jest dla was ważne, co warto posiąść, i sporządzicie listę własnych wartości, prosimy was, byście zastanowili się przez moment nad tym, jak ważna jest miłość. Miłość ma wiele odcieni i pojawia się w wielu doświadczeniach. Polega na tym, że energetyczny związek pomiędzy łączącymi ludzi polami elektrycznymi, otwiera serca, dotykając was w niezapomniany sposób. Za każdym razem kiedy zaglądamy do Księgi Ziemi, widzimy, że tym co pcha was naprzód jest owa niewidzialna siła, owa częstotliwość, którą zwie się miłością. Niektórzy z was wierzą jednak, że jesteście tu po to, by doznawać, uczyć się, gromadzić informacje i dobrze się bawić, a znaczenie miłości jest dla was czymś nowym. W waszych założeniach nie ma niczego złego. Najważniejszą lekcją w waszym życiu jest jednak zrozumienie częstotliwości miłości. Aby ją okazać, wystarczy ją tylko odczuć; wiecie jednak, że jest to dla was najtrudniejsze. Mimo to każdy z was przybywa tutaj po miłość, ponieważ nigdzie indziej nie istnieje ona w tak rozmaitej i bogatej, nieskrępowanej, wolnej od pęt i niezwykłej postaci jak tu, na skraju galaktyki Mlecznej Drogi, w tym, co my nazywamy Ziemską Biblioteką. Prosimy was więc raz jeszcze, byście zastanowili się nad tym, co znajduje się w waszych genach. Nazwaliśmy wasz świat Ziemską Biblioteką, ponieważ biblioteki przechowują dane. Cóż więc kryje się w waszych genach, skoro jesteście najwspanialszymi stworzeniami na Ziemi, znacznie doskonalszymi od wszystkich waszych mechanizmów i całej techniki? Czy nie jest tym bogata częstotliwość miłości, która jest tak ogromna, wielopłaszczyznowa i bezcenna, że nie chce jej tutaj żaden Bóg, ze względu na to, jak jest “zaraźliwa"? Zastanówcie się nad tym przez chwilę. Wiecie, że odczuwana przez was miłość jest zaraźliwą przypadłością, prawda? Miłość bardzo łatwo się szerzy i jest przeciwieństwem strachu. Jeśli zastanowicie się nad strachem i będziecie całkiem szczerzy względem samych siebie, przekonacie się, że wiele spośród idei wpojonych wam przez wasz rodowód, książki i historię, mówi o strachu. Zachęca się was do tego, byście bali się Boga i własnego ciała. Jesteście przekonani, że potrzeba wam zewnętrznej władzy, ponieważ nie potraficie sobie poradzić z własną, biologiczną istotą. Obecnie zaś przekonuje się was, że nawet lokalne rządy nie potrafią dać sobie z wami rady, że potrzebujecie większego, globalnego rządu, który kierowałby waszym światem. Musicie zacząć kierować sobą jako biologicznymi i duchowymi istotami. Miłość jest jednym z najważniejszych narzędzi w waszym życiu. Urodziliście się po to, by poznać lekcję, mówiącą o tym, jaką swobodę daje wam miłość, jacy jesteście samorodni i odpowiedzialni. Poprosiliśmy was, byście pytali skąd się bierze światło i do czego jest wam potrzebne. W przypadku miłości zadawajcie te same pytania. Skąd przybywa? Czy szukacie jej poza samymi sobą? Komu lub czemu ją dajecie? Czy zdarza wam się pomyśleć o tym, by ofiarować ją Matce Ziemi lub Niebu? Czy myślicie o tym, by obdarzyć miłością otaczające was molekuły, które nieustannie wnikają do wnętrza waszego ciała i wydostają się na zewnątrz? Wasze ciało nie jest stałe; nic na tym świecie takie nie jest. Wszystko jest tańcem energii; energii, która jest wolna i sama zamyka się w kształtach i formach, po prostu dlatego, że nauczyliście się postrzegać rzeczywistość w określony sposób, kontynuując linearne podejście do świata. Dla przykładu, każdego dnia budzicie się rano i z wiarą naśladujecie samych siebie. Zazwyczaj spotykacie “siebie" w lustrze w łazience. Spodziewacie się, że ujrzycie samych siebie, ponieważ rzeczywistość w znacznej mierze opiera się na starych oczekiwaniach, warunkowaniu i szkoleniu umysłu. Kontrola umysłów przybiera wiele, wiele postaci. Zawężone myślenie, do którego zachęcani i przyuczani byli wasi przodkowie, wyryło się w komórkach waszego ciała. Sposób, w jaki przez tysiące lat wasi przodkowie reagowali na owe nauki, oraz na czasy, w których żyli -ich reakcje na przemoc, prawa i władzę – z biegiem codziennego życia odbiły się w waszych ciałach. Wszystko, z czym macie do czynienia w codziennym życiu, jest zapisywane i przechowywane w waszym fizycznym ciele, a to, że świadomie nie pamiętacie waszych doświadczeń nie znaczy, że zapominają o nich komórki waszego ciała. Wspomnienia i reakcje są z pokolenia na pokolenie przekazywane przez wasze geny. Za pośrednictwem annałów historii Zachodu przekazaliście następnym pokoleniom piętno strachu. Świetlana Rodzina inkarnowała ponad dwa tysiące lat temu. Jej członkowie byli adeptami Światła i Miłości, zdolnymi do wielu cudownych czynów, więc ci, którzy dzierżyli władzę, poczuli się zagrożeni. Nie chcieli, by nauki Świetlanej Rodziny dotarły do mas. Od samego początku istniało więc wiele przeciwstawnych frakcji. Niektórzy ludzie uważają, że przebudzenie świadomości nastąpiło dzięki narodzinom chrześcijaństwa, a spowodowane zostało opowieściami o postaci znanej wam jako Jezus Chrystus. Jest on w istocie złożoną postacią, opracowywaną i projektowaną przez wiele, wiele lat. W rzeczywistości opowieści te mówią o Świetlanej Rodzinie, która przybyła na planetę, by nieść prawdę, rzucić wyzwanie systemowi i zniszczyć tyranię w okresie, kiedy zaistniała szansa wielkiej przemiany.
Do góry
+ Przeczytaj Rozdział >>
ROZDZIAŁ PIERWSZY: RZECZYWISTOŚĆ JEST ZWIERCIADŁEM Jeśli spojrzeć na to z naszego punktu widzenia, jesteśmy bajarzami. Raduje nas możność wkroczenia w waszą rzeczywistość, niezależnie od tego, czy słyszycie nasz głos, odczytujecie słowa, czy też jesteście tak precyzyjnie dostrojeni, że wsłuchując się w ciszę letniego popołudnia słyszycie nasze szepty, echa, głosy niesione lekkim podmuchem wiatru. W jakikolwiek sposób się z nami stykacie, ogromnie cieszymy się z tego, że przez chwilę skupiamy na sobie waszą uwagę. Jesteśmy Plejadianami, a raczej w ten sposób nazywamy samych siebie; tym niemniej nadanie nam imienia sprawia wam, patrzącym z własnego punktu widzenia, podobną trudność, jaką nazwanie was sprawia nam – Plejadianom. Może się wam zdawać, że znacie samych siebie; macie nazwiska, adresy, a z pewnością także i numery, które was identyfikują. Być może wkrótce zostaniecie wyposażeni w mikroprocesory i zaprogramowani: przeistoczeni w hologramy, automaty, roboty. W tym właśnie kierunku zmierzacie. Czy wiecie, kim jesteście? My stanowimy zespół świadomych i żyjących energii. Naszym domem jest niewielkie skupisko gwiazd na Niebie, znane wam pod nazwą Plejad. Owe skupisko gwiazd odegrało istotną rolę dla wielu cywilizacji rozsianych po całej waszej planecie. Niektórzy z was bywali w Plejadach, marzyli o tym, by do nich dotrzeć, lub też wspominali owe gwiazdy w swoich snach. Wielu rdzennych mieszkańców waszej planety twierdzi, że z Plejadami, jak również z innymi układami gwiezdnymi łączą ich więzy krwi, gdyż z całą pewnością nie jesteśmy jedynymi aktorami występującymi w tej opowieści. Jesteśmy Plejadianami, a niektórzy uważają, że przypominamy was formą. Inni twierdzą, że jesteśmy krewniakami gadów, że mamy błękitną barwę, albo że należymy do zmiennokształtnych i potrafimy odmieniać własną postać. “Jak naprawdę brzmi odpowiedź?" – spytacie. No cóż, nasz dom z całą pewnością znajduje się poza waszym światem, a jednak stanowimy jego część. Jesteście z nami spokrewnieni, a my, jako wasi krewniacy, pragniemy podzielić się z wami naszą perspektywą. Jesteśmy obdarzeni zdolnością postrzegania czasu tak, jakby był on niekończącym się pamiętnikiem, a więc na wasz świat możemy wybrać w czasie dowolny punkt i udać się do niego. Jak sami pojmujecie, nie jest to łatwe zadanie. Pewne istoty poszukują punktów w czasie. Jedyną ich ambicją jest zlokalizowanie i wejście do wnętrza tych punktów. Istoty te są z zawodu, czy z aspiracji, temporalnymi skoczkami. Wasz świat, Ziemia końca dwudziestego i początku dwudziestego pierwszego wieku, zaczyna właśnie pojmować ową koncepcję. W dzisiejszych czasach wasz świat zalewają ogromne fale i rozmaite postacie energii, obecnie całkowicie dla was nierozpoznawalne, z uwagi na stopień dostrojenia, ostrości waszego wzroku. Jednakże pozostałe zmysły przekazują wam, że żyjecie w zupełnie absurdalnych czasach. Wszystko zostało postawione na głowie. Dotarliście do punktu załamania się cywilizacji i właśnie dlatego znaleźliśmy się tutaj my, wasi krewni – spokrewnione z wami wielowymiarowe istoty. Chcielibyśmy wraz z wami, z waszej perspektywy, przyjrzeć się temu, co dzieje się na waszym świecie. Myślimy o sobie jako o nauczycielach i uczniach, towarzyszach i przyjaciołach, a z całą pewnością jako o renegatach. Lubimy nazywać samych siebie niszczycielami systemów i szukamy w Świetlanej Rodzinie innych burzycieli, podobnych do nas. Wszyscy jesteśmy Świetlaną Rodziną, zaś o Rodzinie tej wiedzą wszyscy ludzie, których przyciągają nasze słowa i nasza energia. Jesteście jednymi z nas. Być może słyszeliście nasze opowieści i zastanawialiście się nad ich pochodzeniem. Opowiemy wam teraz o owych historiach, o tym, co się z wami dzieje. Pośród codziennego życia zastanawiacie się nad tym, co się dzieje. Dlaczego wszystko się zmienia? Dlaczego wszyscy popadają w obłęd? Co to oznacza? Dlaczego tocząca się wokół was gra pełna jest oszustw i kłamstw? Gdzie się podziała moralność? Gdzie się podziała odpowiedzialność? Gdzie się podziało współczucie? Gdzie się podziała przyjaźń? Gdzie jest miłość? Gdzie jest małżeństwo, partnerstwo? No, co się z nimi stało? Podobne wartości nie istnieją w rozpadającej się cywilizacji, w kulturze, która staje na głowie. Żyjecie w czasach, w których niczym pionierzy odkrywacie nowe terytorium, w czasach, w których nastąpi ogromna przemiana sposobu postrzegania, w czasach, w których posiądziecie bogactwo Epoki. Zbierając owo bogactwo, odkryjecie, że tym, co gromadzicie, jest wasza zdolność dokonania zmiany sposobu postrzegania. To dlatego jesteśmy tutaj w tym właśnie czasie. Kierowani aspiracjami nakazującymi nam badać i zastanawiać się nad tym, kim jesteśmy i dlaczego nasz świat jest taki, a nie inny, odkryliśmy drogę pozwalającą nam dotrzeć do waszego świata, do świata, który nazywacie Ziemią. Pewna cząstka naszej uwagi skoncentrowana jest na zamieszkiwanym przez was świecie; macie jednak w sobie coś więcej, coś, czego jeszcze nie odnaleźliście ani nie zbadaliście. W tych zupełnie niezrozumiałych czasach zamierzamy pokazać wam, iż owe absurdalne wydarzenia mają swoją przyczynę. Wkrótce nastąpi zmiana, a bardzo sztywny linearny, ograniczony i kontrolowany styl życia oraz wyrażania samych siebie zastąpiony zostanie percepcją otwierającą się – niczym rozpościerający się wachlarz – ku większej ekspresji i funkcjonalności. Zamierzamy wstrząsnąć waszą świadomością. Jesteście czymś znacznie ważniejszym, niż wam dotychczas mówiono. Nawet tym spośród was, którzy prowadzili szeroko zakrojone studia i uznali się za adeptów w dziedzinach mistycyzmu, spirytualizmu, szamanizmu i okultyzmu, mówimy, by zachowali niewinność, pokorę, szacunek, by czcili i dostrzegali cel życia, które zawsze może ulec poszerzeniu. Bez tych cech, za to wraz ze wszystkim, czego musicie się teraz dowiedzieć, zostaniecie oślepieni i uwięzieni przez swoje Własne światło. Jest to oczywiście test, jakiemu dzisiejsze absurdalne czasy poddają całą ludzkość. Czy zdołacie zmienić swój sposób postrzegania? Przyjrzyjcie się różnym dziedzinom życia, w których wasza wolność, jak się zdaje, została mocno ograniczona. Nie możecie swobodnie wyrażać samych siebie ani wypowiadać swoich opinii, musicie iść za innymi niczym owce, robiąc to, co wam każą. Pieniądze nic już nie znaczą. Samochody kosztują dziesiątki tysięcy dolarów; wszystko ma oburzająco wysoką cenę, począwszy od edukacji a skończywszy na komunikacji. Obawiacie się o własne domy. Czy możecie sobie na nie pozwolić? Gdzie zdobędziecie żywność? Rozrywki w dzisiejszych czasach są strasznie drogie. Dzieci nie bawią się już patykami, kamykami lub gliną, ponieważ lękają się Ziemi. Wmówiono wam, że wszędzie kryją się choroby, przez co zaczęliście się bać własnego ciała, a ono zmartwiało i zamknęło się w sobie. Rozpadają się wasze związki z przyjaciółmi, rodziną i ukochanymi. Wielu z was nie rozumie już znaczenia płciowości. Nadużywanie seksualnej energii oraz okultystycznych sił pod postacią perwersji i seksualnego maltretowania stało się rzeczą powszechną. Uznaje się je za narzędzie członków klas rządzących, czy są oni papieżami, pastorami czy prezydentami. Być może do tej kategorii można zaliczyć także faraonów, patriarchów i wielu innych władców. Wasze władze, religie i systemy oświatowe pozbawione są sensu i współczucia. Ich wizja ludzkości jest zimna; brak w niej ciepła. Nowy Porządek Świata z całą pewnością nie emanuje ciepłem. Wielkie fale energii, które przemieszczają się przez wasz system, zmieniają każdego z was na poziomie fizjologicznym. Podobnie jak wasza planeta, podlegacie przemianom. To dlatego my, ród Plejadian, przybywamy do was właśnie teraz. Chcąc powiększyć wiedzę o nas samych, odszukaliśmy drogi, na których możemy was napotkać. Zaczęliśmy pojmować, że spotykając was, współpracując z wami i poświęcając waszemu światu odrobinę energii i uwagi, możemy zrozumieć samych siebie. Jeśli zyskaliśmy coś w trakcie tej podróży poprzez życie, jest tym pewność, że rzeczywistość istnieje jako zwierciadło. Niektórzy z was powiedzą: “Ach, tak, wiemy o tym, słyszeliśmy to już wcześniej w bardzo wielu formach: Otrzymujesz z powrotem to, co oddajesz. Myśl ma siłę stwórczą. Tworzymy swoją własną rzeczywistość". Jest to bardzo głęboka i ważna koncepcja, którą należy pojąć na obecnym etapie, gdyż z całą pewnością stanowi ona jedno z największych, trwałych praw istnienia. Ponieważ rzeczywistość zawsze odzwierciedlała samą siebie i ponieważ przyciągnął nas portal Ziemi, wiedzieliśmy, że coś musiało się tutaj znajdować. Na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat, według waszej rachuby czasu, uczyliśmy się o was, nauczaliśmy was, wchodziliśmy w wasz świat i rozpowszechnialiśmy informacje, które miały towarzyszyć wam na niezwykle istotnym etapie waszego rozwoju – w chwili upadku waszej cywilizacji. Możecie zadawać sobie pytanie: “Ale dlaczego tak się dzieje?". Niektórzy z was zaprzeczą wszystkiemu, mówiąc: “Cywilizacja się nie rozpada. Spójrzcie, mam większy samochód, więcej pieniędzy, perfumy i skórzane buty, swetry z kaszmiru, podróże po całym świecie – więcej niż kiedykolwiek przedtem". Och, to prawda. Niektórzy ludzie pławią się obecnie w luksusie. Gdybyście jednak otworzyli oczy i rozejrzeli się dookoła, ujrzelibyście, że w ten sposób żyje bardzo niewielu ludzi. Przeważająca większość mieszkańców waszego świata sama zgodziła się na to, by borykać się z życiem. Mamy przez to na myśli fakt, że wierzą oni we wszystko, co się im powie. Chodzą do szkół, słuchają rodziców, czy jakiejkolwiek władzy, szerzącej swoje prawdy i mówiącej im: “Oto jak jest". Chociaż istnieje wiele powodów dla takiej uległości, jest ona cechą charakterystyczną dla ludzkiego rodzaju, a przynajmniej cechą, która występowała przez długi czas. A jednak, choć pewnie nikt wam tego nie powiedział, wy, drodze ludzie, jesteście najpotężniejszą siłą ukrytą w tajemnych schowkach Wszechświata. Nie mówimy tego, by was poruszyć, i z całą pewnością nie po to, by nadmiernie umocnić wasze ego. Obdarzeni potęgą, potraficie zniszczyć samych siebie z taką samą łatwością, z jaką możecie stwarzać wszechświaty. Powodem, dla którego zajmujemy się tutaj sprawą absurdu waszych czasów i upadkiem cywilizacji, jest fakt, że przejmując władzę, zamiast tworzyć wszechświaty, niszczycie samych siebie. O waszej sile wie mnóstwo żywych istot, ponieważ Wszechświat jest bardzo rozległy, a Galaktyka aż huczy od świadomości. Wielu z was wie, że jesteście związani z układami gwiezdnymi podtrzymującymi inteligentne życie, i że na wszystkich planetach waszego Układu Słonecznego istnieje ono w takiej czy innej postaci. Wasz Układ Słoneczny nie jest tym, czym się wydaje. Planety, kule energii, egzystują w obrębie określonych wzajemnych powiązań, i zostały zaprojektowane w taki sam sposób, w jaki wy projektujecie swoje samochody. Nie łączycie części na chybił-trafił, oczekując, że będą was przenosiły z miejsca na miejsce. Wytworzyliście w sobie zrozumienie dla pewnych zasad i wokół tego procesu stworzyliście zaawansowaną naukę – naukę, która zdaje się funkcjonować, ponieważ w nią wierzycie. Zaprojektowaliście ją, ponieważ jesteście potężnymi twórcami; jeśli jednak będziecie obstawać przy tej jednej nauce, możecie nie dostrzec innej,, i kolejnej, i jeszcze innej, gdyż z całą pewnością jest ich znacznie więcej. Rzeczywistość jest zwierciadłem i wszystko, co postanowicie stworzyć, może zadziałać, jeśli uwierzycie we własną moc i jeśli będziecie mieli w zanadrzu kilka sztuczek! Zamierzamy zaoferować wam kilka sztuczek na wymianę, kilka lekcji życia, tak byście mogli przejść przez najbardziej burzliwe czasy. Jako Świetlana Rodzina jesteście burzycielami światów, podróżującymi przez czas i wkraczającymi do układów, którym potrzebna jest zmiana. Wchodzicie do nich i ułatwiacie rozpad systemów, ponieważ niesiecie światło. Prosimy was teraz, byście zakwestionowali światło, spytali skąd ono pochodzi. Jak wiele ma kształtów? Co robi poza tym, że oświetla wasze domy i ulice? Czy światło odmienia waszą świadomość kiedy zmienia kształt lub kolor, kiedy rozbłyskuje na niebie? Co się dzieje, gdy przykuwają waszą uwagę zaćmienia Słońca i Księżyca, lub nocne niebo; co naprawdę zachodzi w waszej istocie, kiedy normalny wzorzec światła ulega zmianie? Z pewnego punktu widzenia światło jest informacją. Kiedy podzielimy się z wami naszym światłem, uruchomimy wymianę pomiędzy umysłami, mającą na celu poszerzenie waszego pola percepcji, abyście mogli poprzez własne DNA zbadać korytarze czasu i przypomnieć sobie prawdziwą historię waszej planety oraz was samych. Nauczono was, że pierwsze istoty ludzkie wypełzły z jaskiń, lub zostały wygnane z ogrodu, i ewoluowały powoli na przestrzeni kilku tysięcy lat, zmagając się z epokami lodowcowymi i wynajdując koło. Z całą pewnością nie jest to prawdą. Wasze rodowe dziedzictwo pochodzi z gwiazd. Jesteście gwiezdnym rodem, i ani wy, ani wasza planeta, nie znaleźliście się tutaj wskutek przypadkowego “wielkiego wybuchu". Wszystko zostało zaplanowane. Wszechświat działa, ponieważ tak został zaprojektowany. Być może nie potraficie wyobrazić sobie jego inżyniera, projektanta, albo personelu technicznego; nie znaczy to jednak, że oni nie istnieją. Kiedy byliście dziećmi, nie potrafiliście wyobrazić sobie wielu rzeczy. Nawet teraz, kiedy jako świeżo opierzeni dorośli sięgacie dalej, nie potraficie sobie wyobrazić wszelkiego rodzaju gwiezdnych znaków, istniejących w Niebiosach, które miesiąc po miesiącu zmieniają waszą świadomość, podczas gdy wkraczacie w dwudzieste pierwsze stulecie. W rzeczywistości tworzymy dla was energetyczne przejście, pozwalające wam sięgnąć w dwudzieste pierwsze stulecie, pomagając wam stać się istotami posiadającymi swoją wartość, cel i obdarzonymi pełną odpowiedzialnością. Waszym wyzwaniem jest obecnie uzyskanie wolności, a nie znaczy to, że macie walczyć z rządem, wojskiem, z ich kontrolą umysłów, czy z jakakolwiek inną siłą, która zdaje się więzić was w trójwymiarowej rzeczywistości. Chociaż możecie odnosić wrażenie, że zostaliście zmiażdżeni, że zniszczono waszą indywidualność, zawsze istnieje szersza perspektywa. Zmagając się z codziennym życiem, przytłoczeni jego pełnym spektrum, możecie zacząć podawać w wątpliwość wasze zdrowie psychiczne i cel tego, co przez cały czas robicie. Powiemy wam, że perspektywa jest szersza od tego, co potraficie sobie wyobrazić, zapnijcie więc pasy i odprężcie się. Życie na Ziemi obejmuje o wiele więcej niż myśleliście, nie stresujcie się więc teraz, bo ujrzycie znacznie więcej. Zamierzamy pomóc wam przejść przez ten okres; w idealnych warunkach uruchomimy poprzez was przepływ energii, dzięki czemu będziecie mogli się odprężyć i zrozumieć kim jesteście w tym ogromnym procesie przemiany. Być może zadajecie sobie pytanie, dlaczego jesteśmy tutaj my, Plejadianie? Dlaczego to robimy? No cóż, możemy powiedzieć wam jedno: Uczymy się od was, a następnie uczymy się o samych sobie, ponieważ rzeczywistość jest zwierciadłem. Niełatwo wypatrzyć was na mapie bytu. Czy możecie wyobrazić sobie, że cały byt i czas istnieje równocześnie? Jak sądzicie, w jaki sposób można was odszukać – igłę o długości ćwierci milimetra w kosmicznym stogu siana? No cóż, odnaleźliśmy was w poszukiwaniu wiedzy o sobie samych, i eksperymentujemy z wami, ponieważ pojmujemy, iż wy, oraz wszystko co istnieje, jest eksperymentem. Wszystko, co robicie jest odbiciem tego, w co wierzycie, a więc zamierzamy szerzyć energię pod postacią idei, które wy, jako rodzaj ludzki, zdołacie być może wykorzystać w charakterze narzędzi przetrwania. Jakiż to poręczny termin – “narzędzia przetrwania". Zaś tym, co musicie przetrwać, jest przemiana linearnego sposobu myślenia w wielowymiarową ekspresję, podczas której wachlarz zostaje otwarty – jak ten noszony przez gejsze i damy z Południa. Nie jest to łatwy proces, dlatego wskażemy wam kilka z najtrudniejszych obszarów. Musicie dostroić swoje fizyczne, emocjonalne, umysłowe i duchowe ciała. Można tego dokonać, na wiele różnych sposobów i tutaj pojawia się ważna informacja, którą musimy wam przekazać. Za każdym razem, kiedy wasze życie na Ziemi dobiega końca, macie szansę, by przejrzeć je raz jeszcze, by spojrzeć wstecz i powiedzieć: “Hm, zobaczymy, czegóż to dokonałem na Ziemi". Bylibyśmy bardzo zadowoleni słysząc, jak mówicie, że zgromadziliście wiele złotych bryłek w postaci lekcji życia, a jeśli o to chodzi, chcielibyśmy ofiarować wam formę do odlewu złota. Jednakże złoto jest czymś więcej niż tylko cennym minerałem, który można wymienić w banku na materialne bogactwa. Za łatwo by wam poszło, gdybyśmy mogli przyjechać z ciężarówką pełną złota i zrzucić je na waszym podwórku mówiąc: “Oto, kochani ludzie, jest wasze złote światło. Dalej, spieniężcie je". Wielu z was chciałoby, żeby ktoś po prostu podarował wam wasze prawdy, zaś wy siedzielibyście na swoich tronach i mówili: “Spójrzcie, zasługuję na to". Pamiętajcie, że jako Świetlana Rodzina wchodzicie w systemy, aby wywołać przemianę. Wskazujecie drogę i często musicie poznać najtrudniejsze aspekty systemu, zanim będziecie mogli go zmienić. Wchodzicie w system, aby doświadczyć jego głębi w bolesnych szczegółach, tak byście mogli identyfikować się i zmieniać innych – waszą rodzinę i przyjaciół. Chociaż reszta świata nie musi myśleć o sobie jako o Świetlanej Rodzinie, wszyscy do niej należą. Wszystko jest częścią jednej i tej samej całości. Opowiadana przez nas historia jest historią ludzkości, historią życia w kosmosie pod postacią olbrzymiego rodu, który, podobnie jak wszystkie inne rodziny, miał w przeszłości swoje problemy. W rodzie tym istnieje odłam, który nazywamy Rodziną Mroku. Jednym z naszych zamiarów jako Świetlanej Rodziny jest zbadanie, pospołu z wami, Rodziny Mroku, odłamu, który się ukrywa, odłamu, którego wszyscy się wstydzą, który wzbudza poczucie upokorzenia i zażenowania. Kiedy doświadczycie ogromnego napływu energii, będącego w rzeczywistości infuzją światła, nie zdołacie uniknąć równie wielkiego doświadczenia, jakim jest spojrzenie w ciemność. W zamieszkiwanym przez was świecie dwoistości, tak samo jak na fotografii, cienie definiują światło. Może okazać się, że im więcej tworzycie światła, tym więcej dostrzegacie określającego je cienia. Niektórzy spośród was, zamiast myśleć samodzielnie, okazywali pewną naiwność, zbyt chętnie brali udział w grze i słuchali tych, którzy mają władzę. Nie zachęca się ludzi do myślenia. Efektem tego jest programowanie mas na całym świecie. Uczy się was, co macie myśleć, a wy płacicie sporo pieniędzy za to doświadczenie. Ten rodzaj nadużywania energii może trwać wyłącznie dopóty, dopóki ludzie nie staną się odrębnymi, małymi kostkami, podzielonymi fragmentami, nie mającymi łączności z całością. Kiedy coś zostanie w taki sposób podzielone na części, w końcu samo się rozpada. Część nie może długo pozostawać odłączona od całości; mała cząstka może istnieć w izolacji tylko przez krótki czas. Czy to pojmujecie? Kiedy patrzycie na Naturę, na rośliny, zwierzęta, lub na siebie samych, widzicie, że nie możecie się rozmnażać jeśli pozostajecie w izolacji. Ponieważ przez tysiące lat karmiono was licznymi kłamstwami, każda osoba na Ziemi została zaszufladkowana i podporządkowana temu, w co wierzy, oddzielona od prawdziwego myślenia, od samej siebie i od innych ludzi. U podstaw waszego światopoglądu spoczywa idea rozłąki, co niekoniecznie jest najmądrzejszą z podstawowych zasad. Gdy światło i kosmiczna energia przybędzie, by wpłynąć na waszą planetę, owa podstawowa zasada zacznie się załamywać niczym starodawna budowla wzniesiona w niewłaściwym miejscu. Wiecie, że można spoglądać na struktury z przyszłości, tak by uwzględniać ich relację z przyszłymi pokoleniami. Starożytni wznosili budowle na waszej planecie w taki sposób, że przetrwały one znacznie dłużej, niż przetrwają współczesne budynki, ponieważ w szerszym zakresie pojmowali kosmos. Utrzymywali kontakt zarówno z Ziemią jak i Niebem, i motywowała ich idea głosząca, iż wszystko żyje. Uważali, że Eter, reprezentujący ducha i niewidzialne dziedziny, jest piątym elementem, stanowiącym uzupełnienie Ziemi, Powietrza, Ognia i Wody. Wykorzystujemy ów niewidzialny obszar po to, by przybyć do was z Plejad, by mówić do was, elektryzować was, bawić się z wami, uczyć się od was i przekazywać wam na powrót waszą własną energię. Kiedy patrzymy na wasz świat z naszego punktu widzenia, widzimy was tak, jakbyście istnieli na stronie w książce. Odwiedzamy was na wiele sposobów, wiedząc co było przed wami i co nadejdzie po was. Żyjąc na określonej stronie książki, w większości przypadków nie macie pojęcia o tej szerszej perspektywie. Wierzycie w to, że wiecie co wydarzyło się wcześniej; jednakże nie znacie pełnej soczystej wersji wydarzeń. Kiedy zlokalizowaliśmy was po raz pierwszy, poczuliśmy, że być może zdołamy pomóc wam poszerzyć strony waszej książki. Pewne istoty, które istnieją w obrębie bardzo ograniczonego sposobu myślenia, uważają, że kiedy piszą książkę poświęconą istnieniu, książka ta musi na wieki pozostać niezmieniona. Z naszego punktu widzenia owe istoty można nazwać Bogami. Żyją one w siedzibie Bóstwa, gdzie mają swój własny dom. W swojej siedzibie mają prawa i przepisy, które są znacznie obszerniejsze od waszych, ale zarazem ograniczają myślenie. To właśnie dlatego popadliście w konfuzję i zrezygnowaliście z samodzielnego myślenia. Istoty, które uwielbialiście, naśladowaliście, i w które nie wątpiliście, wydały dla was prawa, nie służące już waszemu dobru. Owe prawa nigdy nie były naprawdę skuteczne; jednakże teraz, wraz z masowym podziałem ludzi, tryby praw starej Ziemi powoli, ze zgrzytem, zatrzymują waszą cywilizację. Uwidacznia się to na przykład w tym, że ludzie tracą pracę i zaciągają większe niż kiedykolwiek dotąd debety na kartach kredytowych. W procesie, w którym poruszacie się coraz szybciej po to, by poszerzyć samych siebie i przystosować się do owej zmiany energii, tracicie kontakt z praktycznym życiem i ze zdrowym rozsądkiem. Powiedzieliśmy wcześniej, że w grę wchodzi wolność. Wasza wolność opiera się na zdolności do przyjmowania odpowiedzialności – na waszej zdolności do reakcji na to, co dzieje się w waszym świecie. Jeśli nie radzicie sobie z trzema wymiarami, nie zdołacie przeżyć w świecie o większej liczbie wymiarów. Wielu z was sądzi, że aby poradzić sobie z trzema wymiarami, należy żyć szybciej, gromadzić większą ilość urządzeń technicznych, znać więcej ludzi i pędzić to tu, to tam. Kiedy wszystko zaczyna biec szybciej, zwolnijcie i rozluźnijcie się. Dajcie sobie czas na to, by posłuchać ptaków, dźwięków Natury, trzaskania ognia – naturalnych odgłosów. Wyjdźcie z domów. Bądźcie z sobą. Poświęćcie czas samym sobie, nauczcie się poszerzać swoją świadomość i słuchać wewnętrznego głosu. Następnie zadawajcie mu pytania i kwestionujcie wszystko, co on przynosi. Kiedy zaczniecie otwierać własny wachlarz, szanując owe głosy, rozbrzmiewające w waszych głowach, nastąpi otwarcie na rzeczy abstrakcyjne. Przez długi czas ludzkość odwodzono od myślenia w abstrakcyjnych, nielinearnych kategoriach. Dzisiejsze życie jest trwałe i linearne. Jednakże okradacie samych siebie z wielkiego doświadczenia, z granicy, którą wielu z was musi przekroczyć, by we wnętrzu stać się artystami. Bardzo wielu ludzi musi stworzyć nową, wysublimowaną sztukę myślenia po to, by przetłumaczyć nadchodzące przemiany. Starożytni Egipcjanie nazywali głos rozbrzmiewający w głowie Ka. Uważali, że był on czyimś sobowtórem, lub inną wersją, oferującą przewodnictwo i inspirację. Koncepcja ta różni się zasadniczo od idei opętania. Chcemy obecnie ustalić ton inspiracji. Informujemy was, że w trakcie naszej wspólnej podróży, macie pobudzić owo tajemnicze pojęcie zwane Ka. Ponieważ nie doświadczacie już, ani nie poszukujecie abstrakcji, ów mało znany aspekt ludzkiego rozwoju popadł w zapomnienie. Jednakże dziś abstrakcja stuka do waszych drzwi i prosi, byście sięgnęli poza samych siebie. Pod wieloma względami Internet przypomina sieć waszych wewnętrznych, medialnych autostrad i bocznych dróg. Sięgnijcie po przewodnictwo. Sięgnijcie po swoje dziedzictwo, ponieważ ów głos i inspiracja – Ka – należą do was. W owych najbardziej absurdalnych czasach, musicie nauczyć się rościć sobie pretensje do swojego dziedzictwa. Ka pomoże wam przeskoczyć z linearnego do wielowymiarowego stylu myślenia. Jest ważnym kluczem do poznania samych siebie, narzędziem niezbędnym do przetrwania. Nie zapominajcie o tym. W ciągu następnych paru lat wasz system rozpadnie się, a znane wam wygody bardzo szybko zanikną, jednocześnie jednak, w równej ilości, pojawią się szansę i ponowne objawienia. Gwałtownie rozprzestrzeni się moc medialnej, duchowej energii, wywołując wiele gwałtownych przemian w skali całej planety. Owe przemiany będą zwiastunem nowego stylu myślenia i postrzegania, który połączy całą ludzkość. Przez pewien czas wydawać się będzie, że owe połączenia następują za pośrednictwem Internetu, ponieważ do pewnego momentu coraz silniej wiązać was będzie elektronika. Wielu spośród elektronicznych wsteczników i abstynentów zrobi krok naprzód i postanowi uzyskać łączność z Internetem. Jednakże, ze względu na nie znane wam plany, bardzo szybko nastąpią wielkie przypływy energii i geofizyczne przemiany Ziemi, wskutek czego rozpadną się wasze sieci elektroniczne. Wielu z was znajdzie się w trudnej sytuacji. Nie będziecie pewni jutra. Czy wystarczy wam elektryczności? Czy będziecie mieli choćby żywność i wodę? Kiedy obecna dekada dobiegnie końca, niektórzy z was przeżyją jedno– lub dwutygodniowe okresy bez zapasów żywności, bez elektryczności i wody. Następnie zmiany mogą następować coraz szybciej. Liczy się każdy dzień i każda chwila, wszystko, co obecnie robicie. Przekonano was, że życie jest pozbawionym znaczenia wynikiem przypadku. My mówimy wam coś dokładnie przeciwnego. Wielki niebiański inżynier sprawia, że wszystko funkcjonuje, gdyż w przeciwnym razie życie zatrzymałoby się ze zgrzytem. Jeśli i kiedy zdarza się coś takiego, oznacza to po prostu, że odbywa się przegląd i kapitalny remont. Właśnie to dzieje się obecnie z waszym światem; przechodzi on przegląd i remont kapitalny, co wszakże nie oznacza, że zatrzyma się wasze życie. Znaczy to, że komukolwiek lub czemukolwiek oddaliście władzę – czy to gubernatorom, przywódcom religijnym, systemom edukacji, królom, księżom, prawosławnym kapłanom czy prezydentom – zakwestionowana zostanie obecnie ich władza. Nadszedł czas, kiedy władza powróci do ludu. Będziecie musieli zażądać dla siebie atrybutów, o których wie niewielu ludzi. Pamiętajcie, że w kosmicznych annałach postrzega się was jako niezwykle potężne istoty, twory Bogów. Jesteście asem w ich rękawie. Zostaliście stworzeni eony lat temu, z pomocą genetyki, a następnie przechowywano was w ukryciu, na wszelki wypadek. Poukrywano was na wiele sposobów w korytarzach czasu. Trudno was odnaleźć w Wielkiej Księdze Istnienia; jednakże zostaliście odnalezieni. Znane są wasze koordynaty czasowe, a obecnie wiele istot przybywa do waszego świata, ponieważ wszystkie one wiedzą, że znajduje się tutaj żyła złota. Niektóre z tych istot będą was oszukiwać i wabić swoimi rozrywkami. Rozwijając wachlarz świadomości, uważnie wybierajcie swoje myśli i pokładajcie w sobie wiarę. Być może zrozumiecie wtedy, że wielki napływ energii pochodzącej z Niebios zalśni w garncu złota ukrytym we wnętrzu każdego z was. Jako Świetlana Rodzina po prostu rozkodowujecie i rozwijacie to, co już jest w waszym wnętrzu. Należąc do waszej rodziny i rodzaju, przez jakiś czas będziemy dotrzymywać wam towarzystwa i przypominać wam o tym procesie. Będziemy was wspierać i zachęcać, będziemy dobrymi przyjaciółmi, a być może niekiedy pozwolimy wam wypłakać się na naszym ramieniu, uronić łzy odkrywające tajemnice i głębsze uczucia – ale nie łzy żalu lub winy, gdyż nie mają one sensu. Łzy odsłaniające tajemnice leczą, a wy możecie ronić je za każdym razem, kiedy czytacie nasze słowa i doświadczacie życia. Nie wstydźcie się tych łez, ponieważ pomogą one stopić sztywne granice kontroli, która nie pozwalała wam myśleć i zrozumieć kim jesteście. Moc, jaką macie w swoim wnętrzu, została wam ofiarowana przez Bogów, kiedy eony lat temu utkali wasze DNA. Będziecie teraz musieli ustalić, dlaczego Niebo pełne jest gości. Kim oni są? Czy są Bogami twórcami? Ze wszystkich wersji rzeczywistości przybywają pozaziemskie istoty, obcy i inne inteligentne stworzenia. Będziecie musieli z tym żyć, chociaż koncepcja głosząca, że inne inteligentne istoty mogą się pojawić wszędzie i w dowolnej chwili, całkowicie zniszczy wasz linearny styl myślenia. Pamiętajcie, że wasz linearny świat opiera się na kalendarzu, który nie jest szczególnie stary; nawet starożytny kalendarz Majów jest jedynie interpretacją czasu. Czas skonstruowany jest w oparciu o temat, który zostaje wprawiony w ruch, a następnie pozostaje wystarczająco spójny, by wytworzyć postać myśli, organizującą jego mapę i przeistaczającą go w wirtualną rzeczywistość. Czas jest elastyczny, a sposób w jaki go doświadczacie z pewnością różni się od sposobu, na jaki doświadczamy go my – Plejadianie. Możemy penetrować Księgę Czasu i podróżować przez czas wybierając koordynaty. Są to skoki w czasie. Musicie zrozumieć to pojęcie, a następnie nauczyć się skoków w czasie, najpierw w umyśle, potem zaś dosłownie. Korytarz stoi otworem. Musicie zrozumieć, że każda lekcja i każde doświadczenie w codziennym życiu pomaga rozkodować was jako rezydentów galaktyki i, co najważniejsze, jako istoty ludzkie. Czy to rozumiecie? Wyzwaniem samym w sobie stanie się pragnienie życia i tworzenia ciągłości istnienia, gdyż im dłużej będziecie żyć i im bardziej otworzycie się na wiedzę, tym więcej rzeczy odkryjecie. Owa fala energii wywołuje psychiczne przebudzenie, zmieniając waszą percepcję, dzięki czemu uświadamiacie sobie znacznie więcej, na wielu różnych poziomach. Jednym z największych wyzwań, z jakimi się mierzycie, jest zrozumienie sposobu funkcjonowania umysłu. Powiedzieliśmy, że będziemy przekazywać wam myśl z umysłu wprost do umysłu. Oczywiście wy rozwijajcie swoje zdolności telepatyczne. Wielu ludzi doskonale sobie z tym radzi, i chociaż inni nie potrafią sobie nawet wyobrazić, że telepatia będzie kiedykolwiek możliwa, to przyszliście na świat obdarzeni tą zdolnością. Jeśli będziecie ją w sobie rozwijali, staniecie się znacznie inteligentniejsi niż wam się to wydaje. Co więcej, jeśli staniecie się znacznie bardziej inteligentni, nie będzie tak łatwo wami rządzić. Ukrywa się przed wami wiele rzeczy, nazywając je wyższą wiedzą; skrywa się waszą zdolność uzdrawiania, wykorzystywania umysłu w celu tworzenia tego, czego tylko zapragniecie, wysyłania i odbierania przekazów, postrzegania obrazów i odczytywania pól energii – a są to wasze wrodzone zdolności. Jeśli sięgniecie po tę moc, wówczas garstce ludzi, którzy żyją w bogactwie i dzierżą władzę, bardzo trudno będzie nad wami zapanować. Jak mogliby tego dokonać, gdybyście byli wolni, nie obarczeni powinnościami, grzechami i ograniczeniami? Jak już powiedzieliśmy, siedziba Bóstwa jest domem ograniczonego myślenia. Bóstwo, lub to, co darzycie czcią, zawsze obdarza was ograniczoną zdolnością myślenia, tak by można było nad wami panować. Bogowie baraszkowali w Niebie i wałęsali się po Wszechświecie w poszukiwaniu przygód. Przybyli na Ziemię, by współżyć z córkami i synami ludzi, a następnie odeszli. W waszej literaturze pełno jest podobnych opowieści. Bogowie pozostawili po sobie swój ród, swoich potomków, dziedziców krwi, i oddali im władzę. Ich dzieci nie zawsze potrafiły znaleźć wspólny język z wami, istotami ludzkimi, utworzyły więc duchowieństwo i wojsko, które miały was kontrolować i zmuszać do posłuszeństwa. W mrokach średniowiecza, w czasach feudalizmu, ludzie zostali uwięzieni w licznych, ograniczających ich formach. Nadal w nich tkwicie, chociaż formy, w których jesteście zamknięci, są niewidzialne. Nie stajecie przed sądami Inkwizycji, nie stawia się was pod pręgierzem, ani nie pali na stosie. Kontrolę nad wami sprawuje się w bardzo podstępny i ukradkowy sposób – tak tajny, że nierozpoznawalny dla ogromnej większości ludzi, którzy lubią, by mówić im, co mają myśleć. Zrozumienie tego faktu okaże się niemiłe i trudne dla niektórych z was, jest to jednakże jedna z waszych największych szans. Czasami najmroczniejsze wyzwania, najtrudniejsze lekcje, kryją w sobie największe klejnoty światła. Z początku zrozumiecie kontrolę umysłów na waszej planecie od jej negatywnej strony, od strony bardzo mrocznej alei. Dzięki temu zrozumieniu wkroczycie jednak w wielkie światło, w nowy świt sztuki myślenia, narodziny renesansu bytu. Wielu ludzi wystąpi i zacznie głosić prawdę o tym, jak manipuluje się ludzkim umysłem. Być może zaczniecie wtedy pojmować, w jaki sposób Bogowie grali w tę samą grę. Możliwe zres
Do góry
Jako cała
planeta doświadczamy dziś czasów głębokiej, bezprecedensowej
przemiany.
Napisanie Świetlanej Rodziny odmieniło moje życie - niekiedy w
szokująco gwałtowny sposób, chociaż zazwyczaj przemiana
zakradała się powoli, z początku niedostrzegalna, lecz
rozwijała się stopniowo i odmieniała moją świadomość, oraz
sposób postrzegania siebie samej i otaczającego mnie świata.
Twórcami Świetlanej Rodziny są Plejadianie - moi mądrzy,
dowcipni, wspaniali przyjaciele, którzy ponad dziesięć lat temu
podjęli ze mną współpracę. To im przede wszystkim trzeba
dziękować za energię i wiedzę, jaką podzielili się w tej
książce. Kim są Plejadianie? Prawdę mówiąc, nie wiem, chociaż,
kimkolwiek są, pozwolili mi poznać wartość życia. Jestem im
wdzięczna na wieki za ich miłość, przewodnictwo i
inspirację.
|